„Jest mi źle”- ale co właściwie czujesz? To jedno z najczęstszych zdań, pojawiających się w gabinecie. Kiedy jednak pytamy: „Co dokładnie czujesz?”, często zapada cisza.
Bo „źle” może oznaczać wiele rzeczy. Może kryć się za tym smutek, złość, lęk, rozczarowanie, poczucie winy albo samotność. Czasami sami nie wiemy, co dzieje się w naszym wnętrzu. Czujemy jedynie napięcie, dyskomfort lub przytłoczenie.
Wiele osób przychodzi na terapię z przekonaniem, że problemem są emocje. Chcą przestać się złościć, przestać się bać albo pozbyć się smutku. Tymczasem z perspektywy psychologii emocje same w sobie nie są problemem. Są naturalną częścią ludzkiego doświadczenia.
Spis treści
ToggleCzym są emocje?
Emocje to reakcje naszego organizmu na to, co dzieje się wokół nas i w naszym wewnętrznym świecie. Pojawiają się szybko i automatycznie, często zanim zdążymy coś świadomie przemyśleć.
Ich zadaniem nie jest utrudnianie i komplikowanie nam życia. Wręcz przeciwnie – pomagają nam przetrwać, podejmować decyzje i budować relacje. Aby przetrwać i skutecznie funkcjonować, człowiek potrzebuje emocji, ponieważ każda z nich pełni określoną funkcję: lęk ostrzega przed zagrożeniem, złość pomaga chronić granice, smutek pozwala przeżyć stratę, radość zachęca do powtarzania tego, co jest dla nas dobre, wstręt chroni przed tym, co szkodliwe, a zaskoczenie pomaga szybko dostosować się do nowych sytuacji.
Dlatego odpowiedź na pytanie „po co nam emocje?” jest prosta – emocje są dla nas ważną informacją o tym, czego potrzebujemy i co dzieje się w naszym życiu.
Emocja to informacja
Wyobraź sobie kontrolkę w samochodzie. Kiedy zapala się lampka informująca o niskim poziomie paliwa, nie złościsz się na nią. Traktujesz ją jako sygnał, że trzeba zatankować. Podobnie działają nasze emocje.
Smutek może informować o stracie lub niezaspokojonej potrzebie. Złość może mówić, że ktoś przekroczył nasze granice. Lęk może wskazywać na niepewność lub zagrożenie. Problem pojawia się wtedy, gdy uznajemy emocję za coś złego albo niebezpiecznego.
W pracy terapeutycznej często obserwujemy, że ludzie nie cierpią wyłącznie z powodu emocji. Cierpią również z powodu tego, co o nich myślą.
„Nie powinienem się tak czuć.” „Jestem słaby, skoro się boję.” „Dobra osoba nie powinna się złościć.”
To właśnie te przekonania często utrudniają kontakt z własnymi emocjami bardziej niż same emocje.
Emocje a myśli- dlaczego tak często je mylimy?
Jednym z najczęstszych błędów jest mylenie emocji z myślami. Kiedy pytamy kogoś o emocje, często słyszymy:
„Czuję, że jestem beznadziejny.” „Czuję, że nikt mnie nie lubi.” „Czuję, że sobie nie poradzę.”
Choć zaczynają się od słowa „czuję”, nie są emocjami. To myśli i przekonania na swój temat.
Emocje to na przykład:
- smutek,
- złość,
- lęk,
- radość,
- wstyd,
- poczucie winy,
- rozczarowanie.
Z kolei zdania typu „jestem beznadziejny” czy „wszyscy mnie oceniają” to myśl automatyczna, interpretacje rzeczywistości Umiejętność rozróżniania emocji od myśli jest jednym z pierwszych kroków do lepszego rozumienia siebie.
Jak rozpoznawać emocje?
Wiele osób nigdy nie nauczyło się nazywać swoich emocji. W dzieciństwie częściej słyszały: „Nie przesadzaj”, „Nie płacz” albo „Nie złość się”, niż pytanie: „Co teraz czujesz?”. Dlatego warto zacząć od podstawowych emocji:
Smutek – pojawia się przy stracie, rozstaniu, rozczarowaniu.
Złość – sygnalizuje naruszenie granic, niesprawiedliwość lub frustrację.
Lęk – informuje o zagrożeniu lub niepewności.
Radość – pojawia się, gdy dzieje się coś ważnego i wartościowego.
Wstręt – chroni nas przed tym, co odbieramy jako szkodliwe.
Zaskoczenie – pomaga szybko dostosować się do nowych informacji.
Pomocne może być również zwrócenie uwagi na ciało. Emocje bardzo często pojawiają się najpierw właśnie tam: w napięciu mięśni, ucisku w klatce piersiowej, ścisku w gardle czy przyspieszonym biciu serca.
Krótkie ćwiczenie
Następnym razem, gdy złapiesz się na myśli „jest mi źle”, zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie trzy pytania:
- Co wydarzyło się przed chwilą?
- Jakie odczucia pojawiają się w moim ciele?
- Jaką emocję najbardziej przypomina to doświadczenie?
Spróbuj nazwać emocję bez oceniania siebie.
Zamiast: „Nie powinienem tak reagować”, powiedz: „Czuję złość”.
Zamiast: „Coś jest ze mną nie tak”, powiedz: „Czuję smutek”.
To niewielka zmiana, ale często otwiera drogę do większego zrozumienia siebie.
Nie ma dobrych i złych emocji
Emocje nie są problemem do naprawienia. Są komunikatem, który warto usłyszeć. Niektóre są przyjemne, inne trudne, ale wszystkie niosą ważne informacje o naszych potrzebach, granicach i relacjach z otoczeniem. Im lepiej rozumiemy, czym są emocje i jak je rozpoznawać, tym łatwiej budować zdrową relację ze sobą. Bo życie nie polega na tym, by nie czuć. Polega na tym, by rozumieć to, co czujemy.

