Trudności w relacjach to problem, którego doświadcza wiele osób. Na pewno znasz to uczucie: znowu wchodzisz w znajomość, która zaczyna się obiecująco… a kończy tak samo jak poprzednie. Albo czujesz, że w każdej relacji jesteś „tym, który daje za dużo”, „tą, która ciągle ratuje”, albo „tym, który musi się wycofać, zanim zrobi się zbyt blisko”. Jako terapeuta poznawczo-behawioralny, a także praktyk terapii schematów, często słyszę od pacjentów pytanie: „Dlaczego ciągle wpadam w te same schematy?”
Odpowiedź jest prosta bo to naprawdę są schematy a terapia schematów pomaga je zobaczyć, zrozumieć i przerwać.
Kilka słów na początek….czym są schematy?
W terapii schematów mówimy o tzw. wczesnych nieadaptacyjnych schematach – to trwałe, głęboko zakorzenione wzorce myślenia, emocji i zachowań, które tworzą się już w dzieciństwie, najczęściej w odpowiedzi na niezaspokojone potrzeby emocjonalne.
Wyobraź sobie je jak wewnętrzne „filtry”, przez które patrzysz na siebie, innych i świat. Jeśli jako dziecko nie czułeś się ważny, widziany, bezpieczny czy kochany bezwarunkowo – istnieje spora szansa, że dziś te potrzeby nadal są niezaspokojone i wpływają na Twoje relacje.
Jeśli dorastałeś w atmosferze emocjonalnego dystansu, możesz dziś wierzyć, że nie zasługujesz na miłość („schemat deprywacji emocjonalnej”).
Jeśli Twoi opiekunowie byli krytyczni lub wymagający, możesz nieustannie się oceniać i czuć się niewystarczająco dobrym („schemat wadliwości” lub „wysokich standardów”).
Jeśli byłeś nadmiernie chroniony – możesz mieć dziś problem z autonomią i ufać, że sam dasz sobie radę („schemat zależności”).
A teraz wyobraź sobie, że z takim „zestawem startowym” próbujesz budować bliskie, dorosłe relacje. I wcale nie jest to takie proste!
Schematy w relacjach – czyli jak sabotujemy samych siebie
Jednym z najtrudniejszych obszarów, w których ujawniają się schematy, są relacje interpersonalne – szczególnie bliskie, romantyczne czy rodzinne. Z poziomu CBT widzimy pewne automatyczne myśli i zachowania, które warto zmieniać. Ale terapia schematów pozwala pójść głębiej – zobaczyć, dlaczego one w ogóle się pojawiają.
Przykładowe powtarzające się wzorce trudności w relacjach, które obserwuję u pacjentów:
- Wybieranie partnerów, którzy nas nie szanują – bo podświadomie powielamy znajomy schemat dzieciństwa: „muszę zasłużyć na uwagę”.
- Wycofywanie się z relacji, gdy robi się zbyt blisko – bo uruchamia się schemat porzucenia lub zranienia: „zostawią mnie, więc lepiej wycofać się pierwszy”.
- Nadmierne poświęcanie się dla innych – bo żyje w nas schemat podporządkowania: „moje potrzeby się nie liczą”.
- Wybuchy złości lub wycofanie, gdy czujemy się zlekceważeni – bo uderza to w nasze głębokie poczucie wadliwości lub braku znaczenia.
Co ciekawe – nawet jeśli na poziomie logicznym wiemy, że coś nam szkodzi, często nie potrafimy przestać. Bo schemat to nie tylko myśl – to emocja, przekonanie, nawyk i reakcja fizjologiczna w jednym. To właśnie one są odpowiedzialne za trudności w relacjach.
Trudności w relacjach – w 3 krokach do celu……Jak terapia schematów pomaga?
W pracy z pacjentami łączę klasyczne podejście CBT z terapią schematów. Schematy nie zawsze są uświadomione, dlatego pierwszym krokiem jest rozpoznanie i nazwanie ich.
- Identyfikacja schematów
Razem z pacjentem analizujemy powtarzające się trudności w relacjach i tropimy ich źródła. - Zrozumienie trybów
Terapia schematów wprowadza pojęcie trybów – czyli stanów, w jakie wchodzimy pod wpływem uruchomionego schematu. Możesz np. nagle stać się „Zranionym dzieckiem”, „Wewnętrznym krytykiem” albo „Unikającym obrońcą”. Świadomość trybów daje możliwość reagowania inaczej. - Zaspokajanie potrzeb emocjonalnych
Najważniejszy etap – nauczenie się, jak dziś, jako dorosła osoba, mogę zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne zdrowym sposobem, a nie przez odgrywanie starych ról. Czasem oznacza to stawianie granic, czasem proszenie o wsparcie, czasem odpuszczanie perfekcjonizmu.
Terapia relacji… bez drugiej osoby?
Wielu moich pacjentów przychodzi na terapię z żalem: „Mam problem w relacjach, ale to inni są trudni”. I tak, inni też mają swoje schematy – ale praca nad sobą naprawdę może zmienić dynamikę każdej relacji. Zmieniając sposób, w jaki interpretujesz sytuacje, reagujesz emocjonalnie i komunikujesz potrzeby – zmieniasz cały układ taneczny, nawet jeśli druga osoba „tańczy po staremu”.
CBT + schematy = BBF (najlepsi przyjaciele na zawsze)
Jako terapeuta CBT doceniam strukturę, konkretność i skuteczność tego podejścia. Ale gdy problem sięga głębiej – jak w trudnych relacjach czy wieloletnich wzorcach emocjonalnych – terapia schematów wnosi ten brakujący element „dlaczego?”. Dzięki niej CBT przestaje być „tylko” treningiem umysłu, a staje się też drogą do emocjonalnego dojrzewania.
Trudności w relacjach i rządzące nimi schematy nie są wyrokiem. Są tylko strategie przetrwania, które kiedyś miały sens, ale dziś już Ci nie służą. A skoro zostały wyuczone – to można się ich również oduczyć i zastąpić nowymi, zdrowymi wzorcami. To nie dzieje się z dnia na dzień, ale dzieje się. I naprawdę warto. Jeśli coś w tym artykule wywołało w Tobie „echo” – to dobrze. Może to Twój pierwszy krok do zrozumienia własnych schematów. A może zaproszenie do terapii, w której głównym celem nie jest bycie „naprawionym”, ale bycie sobą – bez ciężaru przeszłości.