„Nie powinienem się tak złościć.” Wielu ludzi przychodzi na terapię z przekonaniem, że złość jest czymś złym, niebezpiecznym. Chcą się jej pozbyć, nauczyć się jej nie odczuwać lub sprawić, żeby w końcu zniknęła.
Tymczasem emocja złości nie jest problemem. Problemem często bywa to, że nie rozumiemy, po co się pojawia i jak ją przeżywać.
Spis treści
ToggleDlaczego złość ma złą reputację?
Od najmłodszych lat wielu z nas słyszało komunikaty: „Nie złość się”, „Nie przesadzaj”, „Grzeczne dzieci się nie złoszczą”. Nic więc dziwnego, że z czasem zaczynamy traktować złość jak emocję, której należy unikać. Dodatkowo często kojarzymy ją z krzykiem, agresją, awanturami czy utratą kontroli. Kiedy widzimy czyjś wybuch złości, łatwo uwierzyć, że sama złość jest czymś niebezpiecznym.
W rzeczywistości jednak warto odróżnić emocję od zachowania.
Złość nie oznacza agresji
To, że odczuwasz złość, nie oznacza, że musisz kogoś obrażać, krzyczeć czy działać impulsywnie.
Złość jest emocją. Agresja jest zachowaniem.
Można czuć złość i zachować spokój. Można też nie czuć złości, a mimo to zachowywać się agresywnie. Sama złość jest naturalną reakcją organizmu. Pojawia się po coś. Jej zadaniem jest zwrócenie naszej uwagi na sytuacje, które są dla nas ważne.
Zamiast zastanawiać się: „Jak przestać się złościć?”, warto czasem zapytać: „Co ta złość próbuje mi powiedzieć?”.
Skąd bierze się złość?
Choć każda sytuacja jest inna, w pracy terapeutycznej bardzo często pod złością kryją się podobne doświadczenia.
Przekroczone granice
To jeden z najczęstszych powodów. Kiedy ktoś ignoruje nasze potrzeby, nie szanuje naszego czasu, narusza nasze wartości lub traktuje nas w sposób, na który się nie zgadzamy, pojawia się złość.
To sygnał mówiący: „Coś jest dla mnie nie w porządku”.
Frustracja
Złość często pojawia się wtedy, gdy coś blokuje nam drogę do celu. Kiedy staramy się, a efekty nie przychodzą. Kiedy kolejny raz napotykamy tę samą przeszkodę. Kiedy sytuacja nie układa się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Frustracja i złość bardzo często idą w parze.
Poczucie niesprawiedliwości
Złość może pojawić się również wtedy, gdy widzimy nierówne traktowanie, krzywdę lub sytuacje, które wydają nam się niesprawiedliwe. To emocja, która często uruchamia potrzebę obrony siebie lub innych.
Bezsilność
To aspekt, który wiele osób zaskakuje. Pod złością bardzo często ukrywa się bezsilność. Czujemy, że nie mamy wpływu na sytuację, że nasze potrzeby nie są zauważane albo że nie możemy nic zmienić.
Czasami łatwiej jest poczuć złość niż przyznać przed sobą, że jesteśmy bezradni.
Jak złość objawia się w ciele?
Emocje nie mieszkają wyłącznie w głowie. Złość bardzo często można zauważyć w ciele jeszcze zanim ją nazwiemy. Może pojawić się napięcie mięśni, zaciśnięte szczęki, przyspieszony oddech, uczucie gorąca, ucisk w klatce piersiowej czy chęć natychmiastowego działania. To naturalna reakcja organizmu. Ciało przygotowuje się do obrony i mobilizuje energię.
Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się zauważać pierwsze sygnały płynące z organizmu. Im wcześniej rozpoznamy złość, tym łatwiej będzie nam świadomie na nią odpowiedzieć.
Co się dzieje, gdy tłumimy złość?
Wiele osób uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie złości. Problem polega na tym, że tłumienie emocji nie sprawia, że one znikają. Niewyrażona złość często zamienia się w przewlekłe napięcie, rozdrażnienie, wybuchy pojawiające się w najmniej oczekiwanych momentach albo trudności w relacjach.
Czasami kierujemy ją również przeciwko sobie. Zamiast powiedzieć: „Ktoś przekroczył moje granice”, myślimy: „To moja wina”.
Długotrwałe tłumienie emocji może sprawić, że coraz trudniej będzie nam rozpoznawać własne potrzeby i dbać o siebie.
Jak radzić sobie ze złością?
Zdrowe radzenie sobie ze złością nie polega na jej tłumieniu ani na wybuchaniu.
Pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i zauważenie, że ta emocja właśnie się pojawiła.
Następnie warto zadać sobie kilka pytań:
- Co wywołało moją złość?
- Jakie moje potrzeby lub granice zostały naruszone?
- Na co ta emocja chce zwrócić moją uwagę?
- Jak mogę zadbać o siebie w tej sytuacji?
Bardzo często sama odpowiedź na te pytania pozwala spojrzeć na sytuację z większą świadomością.
Złość pokazuje, gdzie potrzebujesz zadbać o siebie
Jeśli spojrzymy na złość jak na wroga, będziemy z nią walczyć. Jeśli potraktujemy ją jak informację, możemy zacząć z niej korzystać.
Złość często pojawia się tam, gdzie nasze granice są przekraczane, potrzeby ignorowane albo wartości naruszane. Nie przychodzi po to, by nas zniszczyć. Przychodzi po to, by zwrócić uwagę na coś ważnego. Dlatego zamiast pytać: „Jak pozbyć się złości?”, warto czasem zapytać: „O co chce zadbać ta część mnie, która właśnie się złości?”.
To pytanie bardzo często prowadzi do odpowiedzi, których wcześniej nie chcieliśmy usłyszeć.

