Dlaczego Twój mózg reaguje stresem, nawet gdy nic Ci nie grozi?

Nasz mózg potrafi robić niezwykłe rzeczy. Analizuje informacje, przewiduje konsekwencje, rozwiązuje problemy i pomaga nam odnaleźć się w skomplikowanym świecie. Ma jednak również zadanie, które traktuje priorytetowo: wykrywanie potencjalnych zagrożeń.

Dlatego możesz siedzieć spokojnie na kanapie, a mimo to odczuwać napięcie. Możesz dostać wiadomość o treści „Musimy porozmawiać” i w ciągu kilku sekund poczuć przyspieszone bicie serca. Możesz martwić się o zdrowie, relację czy jutrzejsze spotkanie, chociaż w tej chwili nic złego się nie dzieje.

Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ układ nerwowy nie reaguje wyłącznie na rzeczywiste zagrożenia. Reaguje również na to, co interpretuje jako potencjalnie niebezpieczne. A ta interpretacja zależy między innymi od naszych wcześniejszych doświadczeń.

1. Najpierw pojawia się sygnał

Wyobraź sobie, że ktoś nagle podnosi głos. Zanim zdążysz spokojnie zastanowić się, co się wydarzyło, możesz poczuć napięcie w brzuchu, przyspieszone bicie serca albo potrzebę wycofania się z rozmowy.

Nie dzieje się tak bez powodu.

Informacje z otoczenia i naszego ciała są przetwarzane przez współpracujące ze sobą obszary mózgu. Ważną rolę odgrywa wśród nich ciało migdałowate – struktura uczestnicząca w rozpoznawaniu emocjonalnie istotnych sygnałów, uczeniu się zagrożeń i uruchamianiu reakcji obronnych.

Nie jest ono jednak samodzielnym centrum strachu. W ocenie sytuacji uczestniczą również inne obszary mózgu, które pomagają uwzględniać kontekst, wspomnienia i znaczenie danego wydarzenia.

W uproszczeniu można przedstawić ten proces następująco:

Bodziec → przetwarzanie informacji → ocena sytuacji → reakcja organizmu.

Poszczególne etapy częściowo zachodzą na siebie. Reakcja organizmu może rozpocząć się, zanim świadomie zrozumiemy, co nas poruszyło.

2. Kiedy mózg uruchamia alarm

Gdy sytuacja zostaje rozpoznana jako potencjalnie zagrażająca, organizm przygotowuje się do działania.

Serce może zacząć bić szybciej, oddech przyspiesza, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje na tym, co wymaga naszej reakcji. W odpowiedzi na stres aktywują się między innymi układ współczulny i mechanizmy hormonalne, w tym oś podwzgórze–przysadka–nadnercza.

To naturalna reakcja, która pomaga nam mobilizować energię, reagować na trudności i chronić siebie.

Problem pojawia się wtedy, gdy alarm uruchamia się często, intensywnie albo w sytuacjach, które nie wymagają aż tak dużej mobilizacji.

Krytyczna uwaga może wywoływać reakcję podobną do tej, którą znamy z dużo trudniejszych sytuacji. Niepewność w relacji może powodować napięcie, jakby za chwilę miało wydarzyć się coś złego. Zwykłe kołatanie serca może zostać zinterpretowane jako sygnał poważnego niebezpieczeństwa.

Organizm reaguje naprawdę, nawet jeśli zagrożenie okazuje się jedynie przypuszczeniem.

3. Skąd układ nerwowy wie, czego się obawiać?

Nie rodzimy się z gotową listą wszystkich sytuacji, których należy się bać. Wiele reakcji rozwija się poprzez doświadczenie, obserwację i uczenie się.

Ogromne znaczenie mają wczesne relacje. Małe dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie regulować wszystkich swoich emocji. Potrzebuje dorosłego, który pomoże mu poradzić sobie z napięciem, strachem czy frustracją.

Kiedy opiekun jest dostępny, reaguje odpowiednio i pomaga dziecku odzyskać spokój, dziecko wielokrotnie doświadcza, że trudne emocje można przeżyć, a pobudzenie nie musi trwać bez końca.

Z czasem takie doświadczenia wspierają rozwój samoregulacji.

Co jednak dzieje się wtedy, gdy otoczenie jest nieprzewidywalne, dziecko często doświadcza przemocy, odrzucenia lub silnego napięcia?

Układ nerwowy może dostosowywać się do takich warunków. Zwiększona czujność, uważne obserwowanie nastrojów innych osób czy szybkie wychwytywanie oznak konfliktu mogą pomagać przewidywać, co wydarzy się za chwilę.

W środowisku, w którym trudno poczuć się bezpiecznie, takie strategie mogą mieć sens.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba doświadczająca trudnego dzieciństwa będzie w dorosłości reagować lękiem. Na rozwój układu stresu wpływa wiele czynników, a znaczenie mają również późniejsze doświadczenia, relacje i indywidualne predyspozycje.

Warto przy tym pamiętać o jednej rzeczy: to, co kiedyś pomagało nam chronić siebie, nie zawsze jest potrzebne w obecnym życiu.

4. Kiedy dawne doświadczenia spotykają się z teraźniejszością

Wyobraź sobie osobę, która dorastała w domu, gdzie nastrój dorosłych potrafił zmienić się w jednej chwili. Nigdy nie wiedziała, czy po powrocie do domu spotka ją spokój, krytyka czy awantura.

Z czasem mogła nauczyć się uważnie obserwować innych: ton głosu, wyraz twarzy, sposób zamykania drzwi. Dzięki temu próbowała przewidywać niebezpieczne sytuacje.

Lata później ta sama osoba jest w bezpiecznej relacji. Partner wraca zmęczony z pracy i odpowiada krótkim zdaniem. Nie ma zamiaru nikogo zranić, ale w drugiej osobie pojawia się napięcie.

Zaczyna się zastanawiać: „Czy zrobiłam coś nie tak?”, „Czy on jest na mnie zły?”, „Czy coś się między nami psuje?”.

Czy rzeczywiście wydarzyło się coś niepokojącego? Niekoniecznie. Jednak obecna sytuacja mogła uruchomić skojarzenia związane z wcześniejszymi doświadczeniami.

Mózg wykorzystuje bowiem to, czego nauczył się wcześniej, aby interpretować to, co dzieje się teraz. Nie zawsze robi to idealnie. Czasami rozpoznaje podobieństwo między obecną sytuacją a dawnym zagrożeniem, mimo że ich znaczenie jest zupełnie inne.

Nie chodzi o to, że mózg celowo utrudnia nam życie. Próbuje przewidywać i chronić nas na podstawie dostępnych informacji.

Czasami jednak reaguje na teraźniejszość tak, jakby nadal obowiązywały zasady z przeszłości.

5. Dlaczego najpierw czujemy, a dopiero później zaczynamy się martwić?

Zdarza się, że najpierw pojawia się napięcie, ucisk w klatce piersiowej albo niepokój, a dopiero potem umysł zaczyna szukać wyjaśnienia.

„Dlaczego tak się czuję?”, „A jeśli coś jest nie tak?”, „Może ta wiadomość oznacza, że wydarzy się coś złego?”.

W ten sposób próbujemy zrozumieć sygnały płynące z organizmu. Czasami znajdujemy trafne wyjaśnienie. Innym razem zaczynamy tworzyć kolejne scenariusze zagrożenia, które jeszcze bardziej zwiększają napięcie.

Może powstać błędne koło: odczuwamy niepokój, interpretujemy go jako dowód niebezpieczeństwa, a ta interpretacja nasila niepokój.

Dlatego warto rozróżniać dwie rzeczy: to, co czujemy, oraz to, co na podstawie tego uczucia wnioskujemy.

Lęk jest prawdziwym doświadczeniem. Nie musi jednak oznaczać, że nasze obawy dokładnie opisują obecną sytuację. Nie chodzi o ignorowanie sygnałów ostrzegawczych, ale o sprawdzenie, czy nasza reakcja odpowiada temu, co rzeczywiście się dzieje.

6. Czy można nauczyć mózg reagować inaczej?

Tak. Układ nerwowy zachowuje zdolność uczenia się również w dorosłości. Nie oznacza to, że każdą reakcję można łatwo zmienić ani że wystarczy powiedzieć sobie „uspokój się”.

Zmiana często zaczyna się od zauważenia własnego schematu.

Możemy uczyć się rozpoznawać pierwsze oznaki napięcia, zauważać automatyczne interpretacje i sprawdzać, czy odpowiadają faktom. Pomocne bywają spokojny oddech, kontakt z otoczeniem, ruch, wspierające relacje oraz stopniowe podejmowanie sytuacji, których unikamy z lęku.

W psychoterapii można również przyglądać się temu, jak wcześniejsze doświadczenia wpływają na dzisiejsze reakcje, i rozwijać nowe sposoby radzenia sobie z emocjami.

Nie chodzi o to, żeby nigdy się nie bać. Nie chodzi też o całkowite wyłączenie systemu alarmowego – jest nam potrzebny. Celem jest raczej nauczenie się rozpoznawania, kiedy alarm przekazuje ważną informację, a kiedy reaguje zbyt intensywnie na niepewność, skojarzenie lub sytuację, którą można bezpiecznie sprawdzić. Z czasem możemy coraz częściej zatrzymywać się między odczuciem a działaniem. Zamiast natychmiast uciekać, atakować, wycofywać się albo szukać zapewnień, możemy dać sobie chwilę na ocenę sytuacji. Nie zawsze uda się to od razu. Nowe sposoby reagowania rozwijają się poprzez powtarzane doświadczenia, a nie pojedynczą decyzję.

Na koniec: nie każda reakcja stresowa oznacza, że coś jest z Tobą nie tak

Jeśli czasami reagujesz silniej, niż chciałbyś, martwisz się na zapas albo trudno Ci poczuć spokój mimo braku wyraźnego zagrożenia, nie musisz od razu uznawać tego za swoją słabość.

Twoje reakcje mogą mieć swoją historię. Mogą wiązać się z wcześniejszymi doświadczeniami, długotrwałym stresem, aktualną sytuacją życiową lub sposobem interpretowania niepewności.

Możesz stopniowo uczyć się lepiej rozumieć swój organizm, odróżniać przeszłość od teraźniejszości i budować poczucie bezpieczeństwa. Jeśli napięcie jest uporczywe, utrudnia codzienne funkcjonowanie albo prowadzi do unikania wielu sytuacji, warto rozważyć konsultację ze specjalistą.

Nie zawsze mamy wpływ na to, kiedy pojawi się alarm. Możemy jednak uczyć się sprawdzać, co go uruchomiło, czego potrzebujemy i jak odpowiedzieć na tę reakcję z większą świadomością.

Bo poczucie bezpieczeństwa nie zawsze zaczyna się od tego, że świat przestaje być nieprzewidywalny. Czasami zaczyna się od tego, że uczymy się lepiej rozumieć siebie w obliczu niepewności.

psycholog agata krasucka

Agata Krasucka

Psycholog, Certyfikowany psychoterapeuta

Jestem certyfikowanym psychoterapeutą poznawczo – behawioralnym (Certyfikat PTTPB nr 970), doktorem nauk humanistycznych w zakresie psychologii, psychologiem, pedagogiem, wykładowcą Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jestem absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego gdzie ukończyłam magisterskie studia psychologiczne ze ścieżkę specjalizacyjną z psychologii klinicznej; tytuł magistra pedagogiki otrzymałam po ukończeniu studiów w Akademii Ignatianum.

Pracę naukową i dydaktyczną kontynuuję w Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie otrzymałam stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie psychologii.

Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczo-Behawioralnej (PTTPB)

Czteroletnie studia podyplomowe z zakresu psychoterapii poznawczo – behawioralnej, zgodne ze standardami European Association for Behavioural and Cognitive Psychotherapies, ukończyłam w Centrum Terapeutyczno – Szkoleniowym Ter Cognitiva w Krakowie.

 

Więcej o mnie: https://agatakrasucka.pl/

Kontakt: 574 885 805

Współpraca

Zapraszamy do współpracy psychologów, psychoterapeutów poznawczo – behawioralnych, lub w  trakcie całościowego szkolenia.

Wymagania:

  •  wykształcenie magisterskie (psychologia)
  •  ukończenie lub realizacja rekomendowanego  całościowego szkolenia CBT
  •  mile widziane zainteresowania oraz chęć dalszego rozwoju w zakresie terapii schematów, ACT, DBT

Co oferujemy:

  • wynagrodzenie na poziomie 55-70% stawki godzinowej dla pacjenta
  • współpracę w formie B2B lub umowy zlecenia
  • interwizje koleżeńskie i spotkania zespołu, na których dzielimy się doświadczeniem, przemyśleniami oraz pomysłami
  • dostęp do biblioteki oraz materiałów do pracy z pacjentem
  • możliwość pracy hybrydowej (praca w gabinecie lub online)
  • przystosowane do prowadzenia terapii przytulne gabinety, zaopatrzone w niezbędne akcesoria przydatne podczas terapii
  • w pełni wyposażone pomieszczenie socjalne (napoje, kawa, herbata, przekąski)

Zainteresowanych prosimy o przesłanie CV na adres: kontakt@odczucia.com.pl

Z załączeniem następującej klauzuli:

Niniejszym wyrażam dobrowolnie zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w moim CV do potrzeb realizacji przyszłych procesów rekrutacyjnych (zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych).

Anna Roman

Psycholog, Certyfikowany psychoterapeuta

Jestem psychologiem, certyfikowanym psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym (Certyfikat Psychoterapeuty Poznawczo-Behawioralnego Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej nr 950).

Ukończyłam całościowe szkolenie w zakresie terapii schematów, obecnie jestem w trakcie certyfikacji ISST. Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczo-Behawioralnej (PTTPB) oraz International Society of Schema Therapy (ISST)
Ukończyłam psychologię ze specjalnością kliniczną i neuropsychologią na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Uzyskałam dyplom studiów podyplomowych z zakresu geriatrii i opieki długoterminowej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Na co dzień pracuje z osobami dorosłymi cierpiącymi na zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju i osobowości. Pomaga osobom doświadczającym różnych trudności życiowych – kłopotów w relacjach z ludźmi, osobami, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, mają problem z samooceną, przeżywają nadmierny stres lub chciałyby lepiej poznać siebie i swoje potrzeby.
W pracy poza klasycznymi technikami poznawczymi i behawioralnymi, pracuję głównie w oparciu o terapię schematu oraz wykorzystuje elementy terapii akceptacji i zaangażowania (ACT)
Stale poszerzam swoją wiedzę poprzez uczestnictwo w warsztatach i szkoleniach. Swoją pracę poddaje regularnej superrewizji w nurcie poznawczo- behawioralnym oraz terapii schematu.

Prywatnie jestem entuzjastką podróży, kawy, wielbicielką slow life.