
Nie każdy fotel to terapia – sprawdź, komu oddajesz swoją głowę. Green i red flagi spotkań w gabinecie psychoterapeutycznym
Idziesz do lekarza. Albo do dentysty. Słyszałeś, że „komuś pomógł”. Może polecał go znajomy, może ktoś z internetu. Siadasz na fotelu, zaczynacie rozmowę i… nagle okazuje się, że on wcale nie jest specjalistą za jakiego się podaje. Nigdy nie skończył studiów. Ale „dużo czytał i ma intuicję”. Brzmi absurdalnie? Oczywiście,









